.kołysanki z winylowych płyt.
...i nawet, gdybyś upadł tak nisko, że prawie w szaleństwo...
RSS
środa, 12 stycznia 2011
64.

Tak bardzo szczerze, to nie wiem czy chcę brać takie magiczne pigułki na nieczucie niepłakanie niekochanie... lubię płakać, do wina najlepiej. Lubię smak swojej skóry lubię siebie taką jaką jestem, nawet z irokezem. 
Czasem mam wrażenie, że jednak nie rozumiesz, nie umiesz. Tych wszystkich rzeczy, które ja uwielbiam i kocham. 
Chciałoby się zacytować niedawno usłyszane: "w dupie mam te wszystkie nieinspirujące byty" więc idź pan w chuj z dzienniczkiem kar i nagród. "Czujesz? to śmierdzą przeterminowane złudzenia". Zostaw mnie w spokoju samą dla siebie...

02:51, monetkon
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 stycznia 2011
63.

Jest nowy rok i powinno się mieć postanowienia, a przynajmniej jedno... postanowienia noworoczne, pięknie brzmi... ale po co się łudzić?

Wiesz co postanowiłam? że nie będę się starać, a jak już to tylko dla siebie samej - wiesz, ten egoizm jeszcze większy niż zwykle. Postanowiłam, że nie będę dorosła. Postanowiłam, że znajdę pracę i będę pić za własne pieniądze. Postanowiłam spróbować czegoś innego i otworzyć wszystkie drzwi, które mogą mi się przydać. Postanowiłam nie być sobą i nie myśleć już tak dużo.

... już Was nie potrzebuję, dziś sama wyniosłam śmieci.

Tagi: egoizm
23:55, monetkon
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 grudnia 2010
62.

'Nie obiecuję ci, że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. Będziesz mogła patrzeć na niego i słuchać jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce... Nie obiecuję ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. Będziesz, ale ze spokojem...Obiecuję ci, że nauczysz się żyć bez niego. I nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz.'

znalezione - nie kradzione <3

 

http://merlin.pl/Listy-na-wyczerpanym-papierze_Agnieszka-Osiecka-Jeremi-Przybora/browse/product/1,813842.html ---> kup mi ktoś proszę na święta!

01:15, monetkon
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 grudnia 2010
61.

Ogarniam powoli swoją ciężką głowę. Bardzo powoli... a jeśli już przy wolności jesteśmy, to bardzo lubię ten typ, typ pana "nie widzę problemu". 
- Nie widzę problemu, już jestem. Zielonogórska i ludzie tak oderwani od mojej ostatnio zastanej rzeczywistości, że mroźne, nocne anioły w śniegu sprawiają, ze równoleżnik mentalny mi wraca. Mniej więcej tam gdzie powinien... jak nic innego ostatnimi czasy.

Czasem myślę, że powinnam sobie zrobić rachunek rozliczeniowy, ale teraz wolę nie wracać do przeszłości. Zostaję na Sybirze ("mentalny sybir", sybiraczka anna w.)... na razie.

Poczekaj tylko chwilę proszę i przypomnij mi przed czym uciekam i dlaczego nie mam swojego miejsca, a kiedy jest mi źle? I czy rzeczywiście tak było?
W każdym razie wiesz, zaczynam się znów rozpędzać, jak zawsze zimą przecież. Znów piszę sobie bloga, choć nie umiem, znów szukam tego, co pokocham prawie tak, jak Montanę i Anioły. Pakuję się więc szybko do dużej torby i jadę Warszawa Centralna, Łódź Fabryczna, Gdańsk Wrzeszcz, Olsztyn Główny... potem do domu pewnie, musi przecież gdzieś być?!

A teraz wybacz, całuję w policzek i biegnę daleko dalej.
Cześć, do zobaczenia gdzieś.

 

19:47, monetkon
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 listopada 2010
60.

"to wstrząsa mną i mą duszą, przygniata i dusi

zamienia me ciało w marmur

a w środku rozwija się piękny potwór"

 

 

- extraordinary.

01:38, monetkon
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 listopada 2010
59.

Jesteś napadem szaleństwa co zdarza się w jednej z tych sekund przed snem.

 

Pierwszy raz brakuje mi odwagi, żeby napisać to, co właśnie chodzi mi po głowie... Brakuje mi nie tylko odwagi...

20:14, monetkon
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 października 2010
58.

Wypada mi wszystko z kartonów i wielkich walizek. Znowu jest październik, znowu jest jesień i buty do biegania przeciekają, ale to nic. Może na jesieni czas dojrzeć, tak jak jabłka? Może czas znaleźć pracę zastanowić się nad celem, nie wracać do przeszłości, bo przecież nerwów szkoda.

kolorowych snów.

 

100 lat Urszulo!

00:22, monetkon
Link Komentarze (1) »
środa, 01 września 2010
57.

'Jeśli ma krótką grzywkę, wszystko jest dobrze. Jak zaczyna zapuszczać, w jej życiu zaczyna być źle.'

Ledwo już widzę na oczy zza swojej grzywki...

17:42, monetkon
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 lipca 2010
56.

Nareszcie w domu!

00:06, monetkon
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 czerwca 2010
55.

Nikt nie jest osobą (!), chociaż mógłby być moim najlepszym przyjacielem. Chociaż pije ze mną wino i milczeniem wyściela małżowinę. Macie ze sobą wiele wspólnego, nie odpowiadacie na tandetne prowokacje. A mnie nie stać na nic innego, przestałam myśleć. Za dużo problemów mi to przysparzało. Nikt mógłby być mną, jak się czuje nikt? Jak chcesz, to możemy zapytać (panna nikt, co myśli,że jest kimś). I powiem Ci coś jeszcze w tajemnicy - Nikt jest wariatem. Ale możliwe, że ten cholerny wariat jest ostatnim normalnym człowiekiem w moim świecie...

20:14, monetkon
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
następne
Archiwum
Marzec 2009
Kwiecień 2009
Maj 2009
Czerwiec 2009
Lipiec 2009
Sierpień 2009
Wrzesień 2009
Październik 2009
Listopad 2009
Grudzień 2009
Styczeń 2010
Luty 2010
Marzec 2010
Kwiecień 2010
Czerwiec 2010
Lipiec 2010
Wrzesień 2010
Październik 2010
Listopad 2010
Grudzień 2010
Styczeń 2011
O autorze
  • monetkon
Zakładki:
:)
Brumkacz (Fotograf-cudotwórca)
Martyna
Czytam:
Autodestrukcja dla zmanierowanych
Backup głowy
Chcę czegoś, wszystkiego...
...staje się sposobem na życie
Hanzia
Lasaria
Monetkon ;)
Tagi
  • balkonowy_wieczór
  • dom
  • egoizm
  • joanna
  • konie
  • poranki
  • sesja
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog